Najnowsze wpisy, strona 8


Cudze grzechy, Daria Orlicz
Autor: ilona_czyta
18 października 2019, 15:51
„Cudze grzechy” Darii Orlicz to powieść kryminalna z wątkami obyczajowymi. Książka zaczyna się od grilla w grupie znajomych, pracujących w tej samej branży policyjnej. W tle zagmatwane śledztwo, porwanie ciężarnej kobiety, morderstwo, ciężkie pobicie. Dylematy młodej nastolatki, zakochanej po uszy, śmierć matki i fascynajca młodymi ludźmi żyjącymi jak hipisi. Śledztwo rozwikłane po latach i tajemnica, która wyjdzie na jaw, krok po kroku.




Są to dalsze losy grupy przyjaciół z policji. Szkoda, że wydawnictwo, nie poinformowało mnie, że to kolejny tom serii pt. „Stracone dusze”, ale fabuła mnie zainteresowała i z zapałem przeczytałam tę powieść. Chętnie zapoznam się z pierwszymi jej częściami. Książka pełna wątków i pogmatwanego życia bohaterów, gdzie ciężka praca policji przecina się z domowymi sprawami i kłopotami. Powieść intryguje, wartka akcja, ciągle coś się dzieje. W tej pozycji kilka spraw dzieje się jednocześnie, niektóre wątki łączą się w całość, ale ogólnie warta przeczytania. Czytałam już „Kryształowe motyle” pani Misiołek vel Daria Orlicz, ale ta książka jest zupełnie inna, typowy kryminał. Ludzie winni i niewinnie oskarżeni, sprawa goni sprawę. Zakończenie trochę dziwne, ale mnie zaintrygowało. Czekam z niecierpliwością na kolejną część. Polecam.

 

 

Autor: Daria Orlicz 

Tytuł: Cudze grzechy

Ocena: 4/5 

Wydawnictwo: Harpercollins 

Więźniowie szarości
Autor: ilona_czyta
11 października 2019, 16:15
„Więźniowie szarości” Christine Lynn Herman to powieść na granicy fantazji i rzeczywistości. Autorka przenosi nas do Czterech Śnieżek, miejscowości zarządzanej przez potomków czterech rodzin rodu założycieli. Violet ze swoją mamą wraca do rodzinnej posiadłości, aby opiekować się ciotką Darią. Spotyka młodych ludzi, którzy są w miasteczku czczeni jak bogowie. Wszyscy żyją w strachu przed Szarością, która już zabiła i pochłonęła wiele osób. Czy Violet poradzi sobie z wizjami i mocą wskrzeszania umarłych? Czy uda jej się z przyjaciółmi ocalić miasto przed straszną Bestią? Czy rozwikła zagadkę zawiłej rodzinnej układanki?



W książce przeważa atmosfera strachu i grozy. Zmagamy się z trudnym tematem utraty bliskich i kochanych osób. Powieść bardzo wciągająca, do końca trzyma w napięciu. Posępna i mroczna atmosfera, sekrety i tajemnice do rozwikłania, ale czyta się rewelacyjnie. Lubie takie książki, kiedy wszystko wyjaśnia się dopiero na samym końcu,chociaż akurat w tej powieści, zakończenie intryguje i nie wiadomo czy autorka nie przygotowuje nas na następną część. Dylemat goni dylemat. Książka pełna mistycyzmu i metafizyczności, ale warta przeczytania. Pochłania bez reszty.

 

Księżniczka i tajny agent Nora Roberts
Autor: ilona_czyta
11 października 2019, 15:38
Nora Roberts „Księżniczka i tajny agent” to powieść obyczajowa. Księżniczka Gabrielle de Cardina zwana również przez ojca i ludzi z okolicy „Brie” jedzie na wieś. Następnego dnia znajdują jej samochód porzucony. Armand, ojciec dziewczyny dostaje telefony z żądaniem okupu, ponieważ córka zostaje uprowadzona i przetrzymywana. Zostaje odnaleziona i traci pamięć, leży w szpitalu, by wydobrzeć. Mężczyzna postanawia wynająć tajnego agenta, by ochronić Brie. Czy zrodzi się pomiędzy nimi uczucie? Czy tajemnica z uprowadzeniem zostanie rozwikłana? * *

Kojarzę Norę Roberts z książek, które mama czytała kilka lat temu. To amerykańska autorka. Zawsze mi mówiła, że to są historie, które kończą się dobrze. Trzymająca w napięciu, ciekawiło mnie najbardziej, kto stoi za porwaniem księżniczki Gabrielli. Trochę przypomina mi film pt” Pamiętnik księżniczki” i „Program ochrony księżniczek” produkcji Disneya. Jeśli lubicie powieści o księżniczkach, to ta historia was zaczaruje i onieśmieli. Szczerze, to mnie nie urzekła. Może dlatego, że spodziewałam się czegoś innego. Mamy w niej mało dialogów i długie opisy. Tak naprawdę to książka na jeden, jesienny wieczór. Podobało mi się to, że księżniczka prowadziła stowarzyszenie i pomagała niepełnosprawnym, nie uważała się za najważniejszą w Królestwie. Przez całą książkę widzimy, jak Reeve dba o księżniczkę i się o nią troszczy, rodzi się między nimi nić porozumienia i rodzące się uczucie. To taka nowoczesna baśń z wątkiem kryminalnym. Nie spodziewałam się, że właśnie ta osoba,którą nie podejrzewałam stoi za uprowadzeniem dziewczyny, choć zakończenie przewidywalne,takie „love story”. Polecam.

 

"Róża i ludzie miasta" Marta...
Autor: ilona_czyta
05 października 2019, 14:05
Książka „Róża i ludzie miasta” Marta Lewandowska – Mróz. Recenzja: Róża to główna bohaterka powieści. Ma męża, z którym się rozstaje. Byłego męża do którego, chodzi na wizyty, ponieważ jest jej psychologiem i pomaga pozbyć jej się z traumy,którą przeżyła u boku Romana. W międzyczasie postanawia wyruszyć do domu rodzinnego. Matka Dagmara daje jej list od zmarłej ciotki Anastazji. Zawiera on tajemnice, zrozumie ją tylko wtedy, jeśli zgodnie ze wskazówkami wyruszy w podróż. Czym jest tajemniczy list? Co będzie skrywał?

Zawsze, gdy czytam książkę i poznaje nową autorkę, mam lekkie obawy, czy mi się dana pozycja spodoba. Pani Marta dopięła wszystko na ostatni guzik. Jej styl jest naturalny, dialogi są regularne. Powieść ma pełno emocji, od smutku i zalania go w alkoholu do radości i ciekawości. W książce udajemy się w podróż po trzech miastach: Budapeszt, Wenecja i Berlin. Jest pełna przygód. Dziewczyna tam odkrywa siebie i swoje ja.

Według mnie bohaterka książki była zagubioną dziewczyną, która bała się swojego cienia. Przejmowała się każdą rzeczą na świecie i brała wszystko do siebie. Była naiwna, nie miała szczęścia do prawdziwych i dobrych mężczyzn. Otaczała się facetami myślącymi tylko o sobie i swoich problemach. Miała przyjaciółkę Esterę. Ich przyjaźń była bardzo zżyta. Każdy by chciał mieć taką osobę w swoim życiu, by powierzać jej swoje sekrety i tajemnice. Ja zazdrościłam jej takiej bratniej duszy. Matka chrzestna została opisana moim zdaniem dobrze, ponieważ pomogła uporać jej się z trudnościami, jakie zgotował jej los.

Bardzo ciekawiło mnie, co wydarzy się na końcu tej historii, którą zaserwowała nam autorka. Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło i byłam zszokowana , gdy odwróciłam ostatnią stronę kartki.

Podsumowując książkę, opowiada ona o szukaniu swojego celu w życiu i pasji. Czy ją odnajdzie, dowiecie się czytając. Polecam gorąco.

 

 

 

"Ziarna wolności"
Autor: ilona_czyta
04 października 2019, 23:25
Książka „Ziarna wolności” Marcin Chyczewski. Recenzja: To opowieść o Polsce pod zaborem rosyjskim. Przedstawia losy kilku młodych osób, które walczyły o wolną Polskę. Dola ich przeplata się z komendantem Piłsudskim. Powstanie pierwszych oddziałów, które walczyły z rusyfikacją. W tle śmierć arcyksięcia Ferdynanda. Życie Marka, młodego chłopaka definitywnie zmienia się kiedy zakochuje się w Marcie, córce więźnia. Marek obiecuje jej ojcu, ze zaopiekuje się dziewczyną, ale na przeszkodzie młodym stają zaborcy i Książę Kurnin. Czy losy wojny rozłączą Marka i Martę? Czy spotkają się kiedyś? Czy ich miłość przetrwa? Tego wszystkiego dowiecie się czytając tę opowieść i kolejną część, która wyjdzie niebawem.



Jakoś nie mogłam się zabrać do przeczytania tej powieści, ale kartka po kartce wciągnęły mnie ich losy. Ciekawa byłam jak potoczą się dzieje pierwszych walk i bitew za naszą wolność. Książka pełna szczegółów z życia ważnych dowódców polskich. W sumie dla wielbicieli tego gatunku tematyki. Pan Marcin z detalami odtworzył tamten temat i czasy wojny. Przeważają opisy walk oddziałów strzeleckich i klimat tamtych czasów. Jak dla mnie za mało dialogów. Temat ciężki w czytaniu i monotonny, ale z wielką przyjemnością przeczytam kolejną część. Ciekawa jestem jak to się skończy. Co jeszcze spotka Marka… Książka skłoniła mnie do refleksji i zastanowienia się nad życiem. Jak to dobrze, że żyjemy w czasach pokoju. Nie musimy przeżywać tego co tamta młodzież. Śmierć, walka, głód- Ważny jest pokój!! Polecam godna przeczytania.



Ocena: 4/5