Najnowsze wpisy


Odkąd cię poznałam, Iwona Sobolewska
Autor: ilona_czyta
18 października 2019, 21:47
„Odkąd cię poznałam” Iwony Sobolewskiej to powieść obyczajowa z wątkami miłosnymi. Akcja dzieje się w Polsce. Główna bohaterka Blanka to dziewczyna, która ma w życiu pod górkę. Wychowuje ją tylko ojciec, ponieważ mama zmarła przy porodzie drugiego dziecka. Jest nieśmiała, mało osób do siebie dopuszcza. Któregoś dnia poznaje Piotrka, ale on ma dziewczynę Marcelinę. Blanka podkochuje się w nim bez wzajemności. Jeszcze jest Aleksander, skryty, zamknięty w sobie chłopak. Ciągle jest w pobliżu dziewczyny. Jaka ją czeka przyszłość, u boku Piotrka czy Aleksa?


Na pierwszy rzut oka, co zobaczyłam w tej książce to okładka. Jest bardzo ładna i delikatna. Na rysunku widać kawę, którą uwielbiam. Mogę ją pić całe dnie i marzy mi się ekspres. Zaintrygował mnie opis powieści i stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Nie lubię, gdy prawie cała książka jest opowiadana wspomnieniami, ale ta mnie wciągnęła. Pierwszy raz mam do czynienia z panią Sobolewską i autorka spisała się wyśmienicie. Ostatnio dużo jest powieści o żałobie po bliskich osobach. W tym roku to już nie moje pierwsze spotkanie z takim wątkiem. Czytając czułam radość, ale częściej smutek i współczułam dziewczynie braku mamy, to musi być bolesne przeżycie. Książka przypominała mi bardzo „Krople deszczu”, które czytałam na początku roku z podobnym wątkiem. Moim zdaniem ma ona dobre przesłanie, ponieważ pod wpływem miłości możemy się zmienić i odmienić nasze życie o 180 stopni. Czasem warto wierzyć i nie poddawać się, bo może miłość czai się gdzieś za rogiem. Podsumowując to opowieść o miłości, stracie, depresji i wierzeniu w swoje możliwości. Polecam. Godna przeczytania.

 

 

 

 

Autor: Iwona Sobolewska 

Wydawnictwo: Dragon 

Ocena: 5/5

Tytuł: Odkąd cię poznałam 

"Rysunkowy chłopak" K.N. Haner
Autor: ilona_czyta
18 października 2019, 16:06
„Rysunkowy chłopak” K.N. Haner to powieść obyczajowa. Diana to zwykła dziewczyna, która przechodzi przez okres żałoby, ma coraz gorsze dni, popada w depresję. Straciła brata bliźniaka w wypadku samochodowym. Nie może poradzić sobie ze stratą. Studiuje na uniwersytecie Akademii Sztuk Pięknych. W przykrym incydencie poznaje Vincenta, chłopak uderza w nią samochodem na parkingu szkolnym. To zdarzenie zapoczątkuje nową znajomość Diany, otóż nowo poznany znajomy poznaje ją, że swoim bratem Ryanem. To powoduje, że wszystko się zmienia, zapomina o problemach, zatraca się w uczuciach. Czy Diana zaufa chłopakom? Kogo wybierze, Vincenta, a może Ryana?

Wzięłam tę książkę, by tylko zobaczyć pierwszy rozdział powieści, bo byłam w trakcie czytania innej i się w niej zatraciłam. Historia dziewczyny mnie wciągnęła i oczarowała. Pochłonęłam ją tak naprawdę w dwa dni. Autorkę znam już z innych pozycji, ale ta to coś naprawdę niesamowitego. Kilka razy miałam łzy w oczach. Najlepsza jaką dotąd przeczytałam. Nic dziwnego, że dojrzewała, jak to mawia pani Haner „pięć lat w szufladzie”. Pani Kasia doskonale napisała tę powieść. Mogę ją porównać do Colleen Hoover, która nieraz już wywołała u mnie szok i niedowierzanie, jak teraz ona. Gatunek to New Adult, lekki romans, dla nastolatków, ale oczywiście także dla osób dorosłych. Zakończenie jest zaskakujące i mega mnie wstrząsnęło. Szczerze, myślałam o nim kilka dni. Nie spodziewałam się, takiego końca powieści, wgniata w fotel. Podsumowując to książka o bólu, stracie, żałobie, depresji, ale także bezwarunkowej przyjaźni i miłości. Bardzo emocjonująca i dająca wiele wrażeń, od smutku po radość. Gorąco polecam, godna polecenia. Idealna na jesienne i zimowe wieczory. Pochłoniecie ją w mgnieniu oka, tak jak ja.

 

 

Autor: K. N. Haner 

Wydawnictwo: Editio Red. 

Ocena: 5/5 

Tytuł: Rysunkowy chłopak 

 

Cudze grzechy, Daria Orlicz
Autor: ilona_czyta
18 października 2019, 15:51
„Cudze grzechy” Darii Orlicz to powieść kryminalna z wątkami obyczajowymi. Książka zaczyna się od grilla w grupie znajomych, pracujących w tej samej branży policyjnej. W tle zagmatwane śledztwo, porwanie ciężarnej kobiety, morderstwo, ciężkie pobicie. Dylematy młodej nastolatki, zakochanej po uszy, śmierć matki i fascynajca młodymi ludźmi żyjącymi jak hipisi. Śledztwo rozwikłane po latach i tajemnica, która wyjdzie na jaw, krok po kroku.




Są to dalsze losy grupy przyjaciół z policji. Szkoda, że wydawnictwo, nie poinformowało mnie, że to kolejny tom serii pt. „Stracone dusze”, ale fabuła mnie zainteresowała i z zapałem przeczytałam tę powieść. Chętnie zapoznam się z pierwszymi jej częściami. Książka pełna wątków i pogmatwanego życia bohaterów, gdzie ciężka praca policji przecina się z domowymi sprawami i kłopotami. Powieść intryguje, wartka akcja, ciągle coś się dzieje. W tej pozycji kilka spraw dzieje się jednocześnie, niektóre wątki łączą się w całość, ale ogólnie warta przeczytania. Czytałam już „Kryształowe motyle” pani Misiołek vel Daria Orlicz, ale ta książka jest zupełnie inna, typowy kryminał. Ludzie winni i niewinnie oskarżeni, sprawa goni sprawę. Zakończenie trochę dziwne, ale mnie zaintrygowało. Czekam z niecierpliwością na kolejną część. Polecam.

 

 

Autor: Daria Orlicz 

Tytuł: Cudze grzechy

Ocena: 4/5 

Wydawnictwo: Harpercollins 

Więźniowie szarości
Autor: ilona_czyta
11 października 2019, 16:15
„Więźniowie szarości” Christine Lynn Herman to powieść na granicy fantazji i rzeczywistości. Autorka przenosi nas do Czterech Śnieżek, miejscowości zarządzanej przez potomków czterech rodzin rodu założycieli. Violet ze swoją mamą wraca do rodzinnej posiadłości, aby opiekować się ciotką Darią. Spotyka młodych ludzi, którzy są w miasteczku czczeni jak bogowie. Wszyscy żyją w strachu przed Szarością, która już zabiła i pochłonęła wiele osób. Czy Violet poradzi sobie z wizjami i mocą wskrzeszania umarłych? Czy uda jej się z przyjaciółmi ocalić miasto przed straszną Bestią? Czy rozwikła zagadkę zawiłej rodzinnej układanki?



W książce przeważa atmosfera strachu i grozy. Zmagamy się z trudnym tematem utraty bliskich i kochanych osób. Powieść bardzo wciągająca, do końca trzyma w napięciu. Posępna i mroczna atmosfera, sekrety i tajemnice do rozwikłania, ale czyta się rewelacyjnie. Lubie takie książki, kiedy wszystko wyjaśnia się dopiero na samym końcu,chociaż akurat w tej powieści, zakończenie intryguje i nie wiadomo czy autorka nie przygotowuje nas na następną część. Dylemat goni dylemat. Książka pełna mistycyzmu i metafizyczności, ale warta przeczytania. Pochłania bez reszty.

 

Księżniczka i tajny agent Nora Roberts
Autor: ilona_czyta
11 października 2019, 15:38
Nora Roberts „Księżniczka i tajny agent” to powieść obyczajowa. Księżniczka Gabrielle de Cardina zwana również przez ojca i ludzi z okolicy „Brie” jedzie na wieś. Następnego dnia znajdują jej samochód porzucony. Armand, ojciec dziewczyny dostaje telefony z żądaniem okupu, ponieważ córka zostaje uprowadzona i przetrzymywana. Zostaje odnaleziona i traci pamięć, leży w szpitalu, by wydobrzeć. Mężczyzna postanawia wynająć tajnego agenta, by ochronić Brie. Czy zrodzi się pomiędzy nimi uczucie? Czy tajemnica z uprowadzeniem zostanie rozwikłana? * *

Kojarzę Norę Roberts z książek, które mama czytała kilka lat temu. To amerykańska autorka. Zawsze mi mówiła, że to są historie, które kończą się dobrze. Trzymająca w napięciu, ciekawiło mnie najbardziej, kto stoi za porwaniem księżniczki Gabrielli. Trochę przypomina mi film pt” Pamiętnik księżniczki” i „Program ochrony księżniczek” produkcji Disneya. Jeśli lubicie powieści o księżniczkach, to ta historia was zaczaruje i onieśmieli. Szczerze, to mnie nie urzekła. Może dlatego, że spodziewałam się czegoś innego. Mamy w niej mało dialogów i długie opisy. Tak naprawdę to książka na jeden, jesienny wieczór. Podobało mi się to, że księżniczka prowadziła stowarzyszenie i pomagała niepełnosprawnym, nie uważała się za najważniejszą w Królestwie. Przez całą książkę widzimy, jak Reeve dba o księżniczkę i się o nią troszczy, rodzi się między nimi nić porozumienia i rodzące się uczucie. To taka nowoczesna baśń z wątkiem kryminalnym. Nie spodziewałam się, że właśnie ta osoba,którą nie podejrzewałam stoi za uprowadzeniem dziewczyny, choć zakończenie przewidywalne,takie „love story”. Polecam.