Archiwum 04 lutego 2020


"Nieznośny milioner" Nana Bekher...
Autor: ilona_czyta
04 lutego 2020, 22:06

„Nieznośny milioner” Nany Bekher  to powieść obyczajowa. On, Alex, milioner, który ma wszystko, tylko nie potrafi nikogo pokochać. Ona, Amber, kopciuszek, ciężko pracuje, pomaga rodzicom. Czy te dwa różne światy połączy miłość?

Czy przeszkody, które stawia na ich drodze los, to pokrętne i zagmatwane ścieżki?

Miłość, zdrada, ukryte intrygi i obsesyjna miłość, to wszystko znajdziecie w tej powieści. 

 

 

Książka bestseller. Czytało mi się znakomicie, historia jak wiele innych, on bogaty, ona biedna, ale jednak powieść zupełnie inna i zaskakująca. Ta opowieść mnie oczarowała, przeczytałam ją w dwa wieczory. Fascynuje i wprawia w zachwyt, wzbudziła moje uznanie i wywarła na mnie wielkie wrażenie. Przeczytałam ją zaskakująco szybko i niesamowicie wciąga. Historia banalna, trochę mi przypomina film z Julią Roberts „Pretty Woman”. Autorka ujęła tę fabułę imponująco, do końca trzyma w napięciu. Do ostatniego rozdziału wzbudzała moje zainteresowanie i nie mogłam oderwać się od czytania. Jedna z najlepszych powieści, jakie przeczytałam  w tym roku, oby tak dalej. 

Polecam z całego serca.

 

 

"Nieznośny milioner" Nana Bekher...
Autor: ilona_czyta
04 lutego 2020, 22:06

„Nieznośny milioner” Nany Bekher  to powieść obyczajowa. On, Alex, milioner, który ma wszystko, tylko nie potrafi nikogo pokochać. Ona, Amber, kopciuszek, ciężko pracuje, pomaga rodzicom. Czy te dwa różne światy połączy miłość?

Czy przeszkody, które stawia na ich drodze los, to pokrętne i zagmatwane ścieżki?

Miłość, zdrada, ukryte intrygi i obsesyjna miłość, to wszystko znajdziecie w tej powieści. 

 

 

Książka bestseller. Czytało mi się znakomicie, historia jak wiele innych, on bogaty, ona biedna, ale jednak powieść zupełnie inna i zaskakująca. Ta opowieść mnie oczarowała, przeczytałam ją w dwa wieczory. Fascynuje i wprawia w zachwyt, wzbudziła moje uznanie i wywarła na mnie wielkie wrażenie. Przeczytałam ją zaskakująco szybko i niesamowicie wciąga. Historia banalna, trochę mi przypomina film z Julią Roberts „Pretty Woman”. Autorka ujęła tę fabułę imponująco, do końca trzyma w napięciu. Do ostatniego rozdziału wzbudzała moje zainteresowanie i nie mogłam oderwać się od czytania. Jedna z najlepszych powieści, jakie przeczytałam  w tym roku, oby tak dalej. 

Polecam z całego serca.